top of page
Szukaj

Moja Artystyczna Podróż: W Poszukiwaniu Swojego Miejsca; Wielka Podróż i Potrzeba Tworzenia.

  • 12 gru 2025
  • 3 minut(y) czytania

„Czasem musisz odejść od hałasu, aby usłyszeć znów własny głos.” – autor nieznany



Female artist painting plein air on the beach in Sardinia
Malowanie w plenerze na jednej z moich ulubionych plaż na Sardynii. Kwiecień 2025


Znalazłam swoje miejsce


Drogi Czytelniku,

nazywam się Lidia — jestem artystką piszącą do Ciebie ze słonecznej i dzikiej Sardynii. Przez ostatnie dwa lata intensywnie szukałam swojego miejsca na świecie i myślę, że w końcu mogę powiedzieć, z cichą pewnością, że je znalazłam. Teraz mieszkam w urokliwym mieście Alghero, na tej pięknej śródziemnomorskiej wyspie.


Female artist with her painting with plain air kit on the beach in Sardinia
Na pięknej plaży Maria Pia w Alghero podczas zachodu słońca. Sardynia 2025

Zwolnić, aby zacząć od nowa


Moje codzienne życie wygląda dziś zupełnie inaczej niż dawniej. Świadomie podjęłam decyzję, by odejść od szybkiego tempa współczesności i zrobić krok wstecz. Chciałam na nowo połączyć się ze sobą, zwolnić i żyć w rytmie natury — a przede wszystkim otoczyć się pięknem i spokojem.





W pogoni za marzeniami


Zanim opowiem Ci o mojej codzienności tutaj i o sztuce, którą teraz tworzę, chciałabym podzielić się tłem ostatnich lat, aby nadać tej historii kontekst.


Przez siedem lat mieszkałam w Poznaniu, w Polsce, prowadząc dość typowe życie: pracując na pełen etat w studio graficznym, a później jako freelancerka. Skończyłam studia z projektowania graficznego — ale w głębi serca zawsze wiedziałam, że to nie to. To nie była ścieżka, którą wołała moja dusza.


Jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie siebie jako starszą panią malującą w ogrodzie.Może ten obraz pochodził z filmu, który kiedyś widziałam, a może podświadomie inspirowało mnie życie Claude’a Moneta — ale ta wizja została ze mną na lata i wypełniała moje serce spokojnym ciepłem.


Niestety wypierałam ją przez długi czas, mówiąc sobie praktyczne rzeczy o „prawdziwej” pracy i stabilnej karierze. Wtedy nie potrafiłam jeszcze uwierzyć, że bycie artystką może być jednocześnie pasją i zawodem.

Może znasz to uczucie?



Girl standing on a cliff in Cornwall
Klify Kornwalii, październik 2024

Mimo że próbowałam porzucić malowanie, malowanie nigdy nie porzuciło mnie. Podczas studiów pracownia malarska była zawsze moim ulubionym miejscem. Wybierałam nawet dodatkowe zajęcia z malarstwa. Pierwszy obraz po długiej przerwie powstał w czasie pandemii — z wyobraźni. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że trzy lata później stworzę całą serię podobnych prac, mieszkając na Islandii.


Zaczęłam też robić małe szkice pastelami olejnymi — kompromis między szybkim rysunkiem a malowaniem. Często robiłam je na zewnątrz, w plenerze. Przez pewien czas malowałam tylko okazjonalnie, bez stałego rytmu czy kierunku — aż w 2022 roku coś się zmieniło. Wtedy dotarło do mnie, że malarstwo to właśnie to, czemu chcę poświęcić się w pełni. Dawało mi o wiele większe spełnienie niż jakakolwiek praca w digitalu.



Islandia: czyli gdzie zaczęła się moja Artystyczna Podróż:

Gdy pojawiła się cicha możliwość wyjazdu na Islandię, postanowiłam pójść za głosem przygody. Od jakiegoś czasu tęskniłam za świeżym powietrzem i zmianą otoczenia.


Po prawie roku na tej zimnej, ale pięknej wyspie — o której opowiem więcej w osobnym wpisie — miałam ukończoną całą serię obrazów. Zanim wyjechałam, udało mi się nawet zorganizować solową wystawę w centrum Reykjaviku.



Artist setup for session of painting through the window in Iceland
Malowanie widoku z okna na Islandii, marzec 2023

Włochy, Francja i Widoki z Okna


Po Islandii podróżowałam po Włoszech, a potem spędziłam dwa miesiące mieszkając w Normandii we Francji — i cały czas malowałam. (Te historie opowiem następnym razem!)


Zobaczyłam setki zachwycających miejsc, niezwykłych „projektów” natury: plaże, wodospady. Przeszłam niezliczone klify i patrzyłam na morze częściej niż kiedykolwiek wcześniej.


Wiele moich obrazów to po prostu widoki z okna — uchwycenie cichego piękna miejsca, w którym akurat mieszkałam. Stały się dla mnie rodzajem wizualnego pamiętnika.


Zaproszenie


Chcę opowiedzieć Ci jak przebiegała moja Artystyczna Podróż krok po kroku — przeprowadzić Cię przez miejsca, w których mieszkałam, sztukę, którą tworzyłam, i refleksje, które mnie prowadziły.


Zapraszam Cię do wspólnej drogi— w poszukiwaniu domu, marzeń i odkrywania siebie.


Dziękuję, że tu jesteś. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej.



Do usłyszenia,


Lidia

 
 
 
bottom of page